Jakby nie było jest tez 'pierwszym' dzieckiem i tak na początku był traktowany, dopóki rok później nie przyszedł na świat pierworodny synek.
I jak to bywa Niko trafił na drugi plan i wkroczył w swój świat w którym jest do tej pory :)
Oglądając blog Maosi i jej ubranko dla Tofika, postanowiłam że ja też dla mojego psiaka takie zrobię. Zwlekałam trochę (mrozy już minęły) ale w końcu zrobiłam!
Wykorzystałam do tego resztę włóczki 'Fina dk', z której robiłam czapkę dla synusia. Wzór pasiasty, co czyni mojego psiaka "uciekinierem z więzienia"-jak to stwierdził mąż ;)
Oto o sam zainteresowany w swoim pierwszym ubranku

Pierwsze wyjście w sweterku było dla Nika 'nie- do -wykonania'.
Sparł się w drzwiach i nie chciał się nawet ruszyć. Widocznie uznał że ubranko krępuje jego ruchy. Później trochę się rozkręcił, ale i tak niechęnie biegał i ciągle patrzył na mnie tym swoim wzrokiem proszącym "zdejmij to już".

Mam nadzieję że wkrótce się do sweterka przekona:)














